własne zdanie, nie boi się mówić wprost, co myśli. Jej towarzystwo

najbardziej, widać było, że jest u siebie. Wspaniała
straszliwie silna ręka o palcach jak ze stali i rozległ się szept: - A teraz
człowieka? - dopytywał się Larry.
się otworzyć drzwi bez wyrwania ich z zawiasów,
Kiedy tak rozmyślała, przypomniał jej się rysunek.
- Ile ofiar?
- dodał, kręcąc w zamyśleniu głową. - Albo chciwość.
Ioina - a to zamierzone okrucieństwo obróciło się przeciw niemu,
- No właśnie! Koniec końców wszyscy idą na wykład, a nikomu nie
- Nie próbujesz mnie stąd wyciągnąć po to, żeby samemu wrócić i
- W tym mieście znajdziesz całą masę fanów Anne Rice i innych
i pomknęła korytarzem, a potem pokonała schody jednym ślizgiem w
zgłosić włamanie, wyjaśnić śmierć Garetha oraz odesłać Barry'ego
Po wyjściu Dane'a Kelsey zrobiło się smutno.

kwiaty ledwie naszkicowała. Na szczęście wielkie wazony

Przez chwilę czuł, że zamierzają rzucić się na niego całą ławą, lecz w
- Nie, nie z mojej - rzekł cicho. - On tu przybył po ciebie.
jej psychologicznych problemów, a ona na mnie też

303

różnego rodzaju przestępstw, między innymi podwójnej sprzedaży apartamentów, co pozwalało prać brudne pieniądze. Żeby pozyskać ich zaufanie, występowałem w roli chętnego do współpracy. W dowód wdzięczności zostałem obdarowany tym apartamentem, więc chcąc utrzymać pozory prawdomówności musiałem w nim zamieszkać. Tamtej nocy, kiedy cię tu zastałem, zaproponowano mi
lepiej ode mnie.
- W porządku. Nie masz mi chyba za złe tego pytania?

czai? Uważa, że powinna podzielić los Sheili?

- Tak sądzisz?
- No to teraz, kiedy już sobie wszystko wyjaśniliśmy, poszukam jakiegoś hotelu. Jestem już spakowana...
ale nie do końca jej się udawało. Oczywiście nie powie jej